Grande Carlos

blog dla płci "brzydkiej"

Napisane przez Carlos. Ten artykuł jest 6th najstarszy. Zawiera 322 słów.

Plusy i minusy pracy jako kierowca

Pragnę się wam przyznać, że mój wujek jest szoferem ciężarówki i przemierza sobie w niej prawie całą Europę. Sporo razy patrzyłem zazdrosnym okiem na to, w iluż to miejscach on już nie był, albo jakie kiedyś zobaczy. Zawsze zdawało mi się, iż to taka pociągająca robota, jakkolwiek szczyptę nudna, bowiem kierowca jedzie sobie tylko, może przy okazji obejrzeć tak wiele ekscytujących miejsc, a jeszcze mu za to płacą.

Bynajmniej w praktyce to wcale nie jest tak pięknie jak może się z zewnątrz wydawać. Monotonność jest jedną z najistotniejszych wad tej profesji, natomiast w tandemie z nią idzie wycieńczenie psychiczne i fizyczne, ponieważ dość częstokroć potrzeba siedzieć za kółkiem sporo godzin bez odpoczynku, a bezustannie należy mieć przytomność umysłu, żeby nie sprowokować nieszczęśliwego zderzenia, co byłoby dotkliwe nie jedynie dla kierowcy takiej ogromnej machiny, lecz dodatkowo dla odmiennych kierowców. A na pewno nie jest niczym miłym dostać się do szpitala w dalekim kraju, daleko od rodziny gdzie nikt cię nie odwiedzi.

Niby są pewne reguły czasu pracy jaki da się pracować za kierownicą, ale z innej strony są również terminy dostaw, które kierowca musi zrealizować. Tak więc mój wujek prowadzi tego swojego Iveco (więcej...) po drogach całej Europy, kursuje z miejsca na miejsce i dostarcza polskie towary do odmiennych krajów. Swoją drogą ten Iveco to niesłychanie odjazdowa ciężarówka, jakiej w żaden sposób nie da się porównać z dawnymi Starami, na których wujek kursował w czasach swej młodości. Auto komfortowe oraz ładowne, niedrogie w eksploatowaniu i mój wujek nie zmieniłby go na żadne inne.

Kiedy byłem jeszcze szczeniakiem zastanawiałem się dużo razy czy również nie zostać kierowcą ciężarówki tak jak mój wujek, ale potem nastały inne zamiłowania i finalnie ma droga życiowa potoczyła się troszkę inaczej aniżeli przewidywałem będąc w podstawówce. Może kiedyś spróbuję jeszcze uprosić wujka aby wziął mnie na jeden ze swych kursów, tak abym mógł niemalże za darmochę zwiedzić kawałek świata. Taka prawdziwa męska wędrówka, my dwaj i droga przed nami.